Recent News

Wednesday, March 15 2017

O etyce w fotografii słów kilka...

Jak już wiecie, zajmuję się fotografowaniem nie od dziś. I choć stale się uczę, mogę śmiało powiedzieć, że spróbowałem w fotografii wielu różnych specjalności. W prywatnych wiadomościach pytacie mnie, czy zajmuję się aktem (w szczególności tym artystycznym). Odpowiadam Wam - tak, jak najbardziej. Więc dziś trochę na ten temat…

Facet a modelka

Wielu ludzi spoza branży zastanawia się, jak zwykły przecież mężczyzna, może “znieść” widok nagiej kobiety przed obiektywem. Odpowiedź jest prosta - jeśli podchodzicie do tego profesjonalnie, żadne “uboczne” i krępujące reakcje Wam nie grożą.

Jeśli wchodzimy w akt, musimy pamiętać, że wchodzimy również w intymność drugiej osoby. Jeśli zależy nam na dobrej opinii wśród modelek, musimy podejść do tego profesjonalnie.

Modelka vs żona

Pytacie też, jak fotografia aktu odbija się na moim małżeństwie. Co ciekawe - między mną a żoną nie ma pod tym względem żadnych tarć. Wręcz przeciwnie, moja żona cieszy się, że robię to, co lubię. Nie przeszkadza mi to, że od czasu do czasu jest obecna na moich sesjach. I choć czasem jej obecność jest po prostu potrzebna (jest wizażystką), to niejednokrotnie zdarza się, że przyjeżdża na sesje bez jakiegokolwiek powodu. Ot, prawdziwa miłość i tyle…

Jeśli chcecie wejść w akt, a jednocześnie macie swoje rodziny, koniecznie przedyskutujcie to z żoną/mężem. Nawet dla fotografii nie warto poświęcać swojego domowego ogniska.

Może i patetycznie zabrzmiało, ale jest to jak najbardziej aktualne!