Recent News

Tuesday, July 25 2017

Zabawy z zabytkami

Fotografia zabytków może być zabawą. Kto zajmuje się tą dziedziną, wie, o czym mowa.

Kiedyś dostałem zlecenie sfotografowania zabytkowych naczyń do katalogu wystawy. Miła pani kustosz pokazała mi obiekty: były tam kryształowo-srebrne kieliszki na tacy, dzbanek, sztućce skomplikowane - szczypce do ślimaków, nożyce do jajek na miękko i wiele innych. W zasadzie fotografowanie tych rzeczy byłoby proste: ale zaproponowałem pani kustosz zabawę i aranżację przedmiotów w otoczeniu, do jakich zostały wymyślone: kieliszki na tacy zostały napełnione sokiem koloru limonki (były do likieru); w dzbanku znalazł się czerwony napój; ugotowane na miękko jajko zostało odcięte przygotowanym narzędziem i tak dalej… Oczywiście sfotografowałem przedmioty również pojedynczo, jak do karty zabytków. Ale po obejrzeniu zdjęć uznaliśmy, że do katalogu wystawy wybierzemy te zaaranżowane.

Mało tego: tak też została urządzona wystawa, do której robiłem zdjęcia do katalogu. W zabytkowych paterach znalazły się owoce, w serwetnikach wykrochmalone serwety. Na srebrnym półmisku w kształcie ryby znalazła się ryba. Świetnie się przy tym bawiłem, bo np. rybę należało wybrać tak, żeby mieściła się na zabytkowym naczyniu. Z panią kustosz biegaliśmy po sklepach z wyciętym z kartonu wzorem półmiska i na “długość” dopasowywaliśmy rybę. Przed otwarciem wystawy całą aranżację dokładnie obfotografowałem: jej życie było niezmiernie krótkie ze względu na nietrwałość produktów. Dzięki temu jednak każdy mógł zobaczyć, jak kiedyś wykorzystywano konkretny przedmiot, który teraz był na wystawie i stanowił cenny eksponat.