Recent News

Thursday, April 19 2018

Jestem tu, gdzie chcę

Kiedy zaczynałem swoją przygodę z grafiką, nie przypuszczałem, że da mi to tyle frajdy. Nie spodziewałem się, że praca może być przyjemnością, a właściwie stać się stylem życia. Dzięki temu, że robię to co lubię i chcę, to właściwie nie mam poczucia, że pracuję, ani, że jestem do tej pracy przymuszany. Stała się dla mnie tak naturalna, jak oddychanie.

Reklama kołem się toczy

Nie oszukujmy się, ale współczesny świat bez reklamy by nie istniał. Jest to szalenie fascynujące, bo reklama jest wszędzie. Każda branża jej potrzebuje i z niej korzysta. Pracując jako grafik, spotkałem się z tak wieloma różnorodnymi zagadnieniami, o których wcześniej nie miałem nawet pojęcia. Ciągle się rozwijam i mam poczucie, że muszę też za tym nadążyć, aby być coraz lepszy i bardziej konkurencyjny. To w końcu ma przełożenie na moją sytuację finansową.

Branżowe serce

Świetnym miejsce, gdzie mogę nawiązać nowe kontakty i zaprezentować siebie, są targi branżowe. Staram się jeździć na nie regularnie, bo mają duży wpływ na moją pracę. Nie tylko mam okazję zdobyć nowych klientów, ale również wyszarpnąć coś dla siebie. Zawsze jest okazja by poznać jakieś nowinki, inny styl pracy. To mnie zawsze ubogaca i mój warsztat tylko na tym zyskuje. Zresztą jest to dla mnie ogromna inspiracja. Kiedy wracam po takich targach, w mojej głowie buzują nowe pomysły. A i nawiązane znajomości przydają się w różnych sytuacjach. Czasem nie tylko pod kątem finansowym, ale kiedy mam problem do rozwiązania to wiem gdzie szukać pomocy.